Brygo to aplikacja, w której Wasi klienci prowadzą firmę: ludzie, godziny, wypłaty, faktury i wynik każdej budowy. Wchodzi do Waszej oferty jak każdy inny towar — z Waszą marżą, na Waszej fakturze, w Waszym cyklu rozliczeń.
Prowadzisz firmę budowlaną? To nie ta strona — tu opisujemy warunki dla hurtowni. Ofertę dla wykonawców znajdziesz na stronie głównej.
Stawka zależy od miesięcznego obrotu abonamentowego z Waszych kodów. Wyższy próg obejmuje cały portfel, nie tylko nowe firmy.
Jedna sprzedana subskrypcja daje w rok tyle marży, co trzynaście pomp obiegowych — bez palety w magazynie, bez kursu samochodu, bez zwrotów i bez ryzyka płatności. Dwadzieścia procent na materiale to nasze założenie do rozmowy; Waszą rzeczywistą marżę znacie lepiej i chętnie przeliczymy to na Waszych liczbach.
Wasz klient rozlicza się z Wami co miesiąc za materiał. Brygo dochodzi jako kolejna pozycja na tej samej fakturze — bez zakładania konta, bez karty, bez nowego dostawcy w jego księgowości.
Nie prosimy, żebyście wierzyli nam na słowo. Pierwszego dnia miesiąca dostajecie listę aktywnych firm z dowodem przy każdym wierszu — i możecie z niej wykreślić kogokolwiek jednym kliknięciem, bez pytania nas o zdanie.
Napiszcie albo zadzwońcie — odbiera wykonawca, który to zbudował, nie infolinia. Na pierwsze spotkanie przyjeżdżamy z działającą aplikacją i panelem, nie z prezentacją.
Nie. Cała cykliczność — terminy, odnowienia, zmiany progu — zostaje po naszej stronie. Wasz system dostaje raz w miesiącu gotową partię pozycji do zafakturowania, czyli to, co robi codziennie przy materiale.
Jeden pakiet ze wszystkimi funkcjami, cena wyłącznie według liczby osób w jego firmie: do 5 osób — 399 zł, 6–12 — 599 zł, 13–25 — 899 zł, 26–50 — 1 499 zł, powyżej 50 — 1 999 zł netto miesięcznie. Bez dopłat za moduły i bez wersji uboższych.
Widzicie to na liście przed zatwierdzeniem — firma bez aktywności dostaje ostrzeżenie. Możecie ją wykreślić jednym kliknięciem albo zadzwonić i zapytać, co się dzieje. Wolimy to drugie.
Tak. Cenę dla swojego klienta ustalacie sami — my fakturujemy Was zawsze od ceny katalogowej, więc każda złotówka powyżej zostaje u Was. Taniej też możecie, tylko wtedy różnica schodzi z Waszej marży.
Rozmawiamy o tym, ale wyłączność wiąże się ze zobowiązaniem ilościowym — inaczej blokuje rynek, na którym nikt nie sprzedaje. To temat na konkretną rozmowę, nie na deklarację z ulotki.
Przy każdej firmie widzicie NIP, datę uruchomienia i datę ostatniej aktywności — to są rzeczy sprawdzalne jednym telefonem do klienta. Klient widzi u siebie te same liczby, więc każda rozbieżność wyjdzie natychmiast. A jeśli któraś pozycja budzi wątpliwości, po prostu ją odznaczacie.